Ahrens bicycles



23.05.2009, dorzucił: Robert

A więc jest to sobie mała amerykańska firma specjalizująca się w wykonywaniu ram, które swoją drogą są bardzo ładnie wykonane, ale nie o ramach chciałem tylko ich gadżecie. Otóż jest bardzo praktyczny i dociąża rower o zaledwie 16g, ale jest też podkładką dystansową do sterów o grubości 4,8mm.



Koszt to 12$ + koszt wysyłki ;) Ktoś się pisze? Przy większym zamówieniu można zamówić wycięcie laserowe własnego loga.

Tagi: sprzęt, różności, fun | Komentarze (1)

Kolorowo



08.03.2009, dorzucił: Robert

Jakiś czas temu, rozmawiając z Hudym padło na to, że rowery mimo coraz większej ilości kolorowych komponentów są szpecone przez jednokolorowy napęd, który często nijak pasuje do całej koncepcji naszego dopieszczonego pod tym względem roweru. Sram postanowił wyjść na przekór wymaganiom, i w 2010 (a nawet trochę szybciej) zaraz obok grupy XX pojawi się Sram X.0 Special Edition. Będzie dostępny jeszcze kolor złoty, którego niestety zabrakło na zdjęciu.

Zapewne jest to krok dalej niż Shimano Yumeya, z tym że najpewniej “trochę” droższy. W każdym razie chyba każdy znajdzie coś dla siebie ;) Gdyby jeszcze przeniosło się to do niższych grup i reszty komponentów takich jak hamulce, pomarzyć zawsze można.

Tagi: sprzęt | Komentarze (2)

Komponenty dla pań



15.02.2009, dorzucił: Robert

Producenci, coraz częściej dostrzegają różnice anatomiczne pań i panów więc zaczęli robić ramy ze specjalnie zmienioną geometrią. Czasem zaczęli dodawać też bardziej dziewczęce malowania, kwiatki, motylki i inne fiu bździu. Ale co z tego jeśli reszta komponentów nie wygląda już tak ładnie. Inni zaczęli dostrzegać ten problem i powstają komponenty z designem do tych bardziej cukierkowych rowerów ;)
Hamulce Hope Mini X2 Pink:

Spinner Fantasy Aeris:

O ile hamulec jest od pewnego czasu na rynku. To dopiero teraz Hope zdecydował go wprowadzić do produkcji seryjnej. Są jeszcze rowery gotowe:
Cube klik
KTM klik
Rocky Mountain klik
I wiele wiele innych.

Co prawda już po walentynkach, ale może ktoś skusi się na spóźniony prezent ;)

Tagi: sprzęt, różności | Komentarze (10)

Organiczny kształt



19.01.2009, dorzucił: Robert

Jeśli mam być subiektywny to nigdy mi się nie podobał. Ale dzisiaj patrząc na różne rowery uświadomiłem sobie to, że jesteśmy na to skazani. Włókno węglowe jest wszędobylskie i pozwala się formować w dowolne kształty. Wystarczy odbiegając od tematu zerknąć na wygląd bolidów F1, ale nie tylko tam to widać. Rowery stają się powyginane, a nam przychodzi do tego przywykać. Mimo, że są fani stali, aluminium i karbonu ostateczną walkę wygrywa ten ostatni i jest go coraz więcej. Coraz mniej rowerów gdzie nie ma chociaż kawałka z włókien węglowych.

Efektem jest dziwny wygląd rowerów, jakiś czas temu była dyskusja nad przyszłością pokazując obrzydliwe koncepty Specializeda czy Gianta. Wszystko wdrążane jest w życie, może nie dokładnie to co było na rysunkach, ale obecne spece są powyginane. A Rocky Mountain Altitude osiągnął chyba jak na razie szczyt (z nowości). Nie wiem czy nie zapoczątkował tego stary już Trek Y. Jak będzie dalej, zobaczymy. W każdym razie chyba już musimy się przyzwyczajać.

Ale absolutny rekord bije Storck Organic Light ;)

Tagi: sprzęt, różności | Komentarze (3)

Rowery dla Bohaterów



26.11.2008, dorzucił: Robert

Fixie INC to mała nimiecka firma, która produkuje rowery trzeba przyznać dość ciekawe. Jak nazwa wskazuje zaczynała od tzw. ostrych kół, później postanowiła poszerzyć swoją ofertę o inne rowery. Gustują w stali, którą uważają za najlepszy materiał do produkcji ram i potrafią zadbać o nietuzinkowe wykonanie. Oglądając katalog na rok 2009 nie mogłem się powstrzymać, żeby o tym napisać.
Kolekcję otwierają dwa rowery: Pacemaker oraz Black Jack. Oba rowery przedstawiają kategorię singlespeed/fixed gear. Jak to producent określił “Jeden rower - dwie twarze”. W obu rowerach z tyłu zastosowano piastę z dwoma zębatkami. Po jednej stronie jest mały bębenek na zębatkę do single speeda, a po drugiej mocowanie na zębatkę do ostrego koła. Piastę produkują sami i nazwali ją Kickflip. Rowery różnią się kierownicami. Pacemaker ma prostą z “ostrymi” zakończeniami sięjącymi postrach wśród kierowców zmartwionych o lakier swoich aut. Black Jack ma za to kierownię szosową. Różnią się jeszcze wykonaniem, ale to bardziej kosmetyka którą trzeba zobaczyć samemu. Warto zerknąć, bo producent bardzo lubi takową dopracować.
Następna grupa to rowery szosowe, nowość na rok 2009 Chip Race oraz piękna Betty Leeds. Chip Race to rower, który pięknie prezentował by się w peletonie. Jedyna ich maszyna, która posiada bardziej “nowoczesne” i agresywne malowanie wykonany ze stali Reynoldsa 953 wyposażony w osprzęt SRAM-a Red korbę i koła Zippa. Najpewniej producent zaoferuje wersję z uboższym wyposażeniem, żeby cena była przystępna. Betty Leeds, w wersji flagowej “uzbrojona” jest w bardzo podobny osprzęt. Od Chip Race bardziej różni się ramą. Wykonana ze stali oznaczonej numerem 4130, pomalowana na czarno jest szczytem elegancji.
Ostatni rower jest przełajową maszyną Pure Blood zachwyca krwistą czerwienią. Osprzęt jak w przypadku innych rowerów stanowi SRAM Red, co ciekawe i co skreśla rower na wyścigach dla zawodników z licencją są tarcze, w tym przypadku Avid BB7 Road. Z tego co wiem, regulamin zabrania takiego rozwiązania. Ale to raczej drobny detal. Wracając do ramy producent inaczej niż w przypadku innych swoich ram dał potencjalnym odbiorcom ciekawą opcję. Jeśli ktoś chce tę ramę pozbawić przerzutek i złożyć na niej singla tudzież ostre koło, wystarczy wymienić haki na poziome, co nie stanowi najmniejszego problemu. Sprytnie i praktycznie.
Wszystkie rowery w moim odczuciu są piękne i gustowne. Zachwycać można się długo.

Zachęcam do obejrzenia rowerów katalog do ściągnięcia jest tutaj
Strona producenta: www.cycles-for-heroes.com

Tagi: sprzęt | Komentarze (0)

RASE



17.10.2008, dorzucił: Robert

Po ujawnieniu przez braci Crank Joplina i jego sukcesie jasnym było że pojawi się więcej sztyc tego rodzaju. Na targach Interbike zaprezentował się RASE wraz z Czarną Mambą (Black Mamba). Czym owy wynalazek jest? Otóż sztyca, jak nazwa wskazuje czarna. Wykonana z aluminium 7075. Waży 635g a więc więcej od Joplina, za to ma jedną przewagę, jej regulowana wysokość ma zakres 9″, a to już dużo. Jak działa? Producent się nie chwali w każdym razie wygląda ciekawie. Pozostaje mieć tylko nadzieje, że nie wije się niczym Czarna Mamba i w czasie jazdy nie ukąsi nas w 4 litery ;)

sztyca

Tagi: sprzęt | Komentarze (4)

Biżuteria (nie)rowerowa



20.09.2008, dorzucił: Robert

Było, o ciekawych dodatkach do roweru już dużo. Wielu jest takich co lubi się afiszować ze swoim zdrowym nałogiem na co dzień. Mamy koszulki, wielu ma bransoletkę Wippermana lub zrobioną samemu z łańcucha.

Jeśli nadal Wam mało, jest sobie taki sklepik u naszego zachodniego sąsiada, klik. Chyba każdy znajdzie coś dla siebie ;)

A jeśli chodzi o biżuterię rowerową, prototypowy zacisk Thomsona.

Tagi: różności | Komentarze (0)

Brenna



15.09.2008, dorzucił: Robert

Brenna, Brenna i po Brennej. Po maratonie 24h na okrągło i świetnej tamtejszej zabawie 8h zleciało mi niesamowicie szybko, ale nie o tym.

W porównaniu z trasą ubiegłoroczną było bardzo podobnie, choć drugi podjazd został “obcięty”. Co skróciło czas przejazdu pętli mającej ok. 8km zajmowała 50min ;) . Ogólnie rzecz biorąc było ciężko, wyczerpująco i kamieniście. Chociaż nastąpiła jedna duża zmiana w pogodzie. 8h na okrągło w Brennej przejdzie do historii bo… nie padało ;) , a wręcz przeciwnie było gorąco.

Jak się okazało, udało się spopularyzować w pewnym stopniu zawody w formule 8h i pojawiła się rekordowa ilość uczestników. Tym razem już w prawie każdej kategorii aby stanąć na pudle trzeba było walczyć ;) Wyjątkiem nadal pozostaje kategoria solo women. Co jest tego powodem? Nie mam zielonego pojęcia.

Cała reszta była tak jak zwykle, czyli bardzo udana. Atmosfera można by rzec rodzinna, bardzo miło spędza się na tej imprezie czas w biurze zawodów jak i na trasie. Jako że impreza przypadła w dzień pikniku Auto Profi mieliśmy dodatkową ilość atrakcji, która zwłaszcza spodobała się znacznej części zawodników, mianowicie chodzi o występ cheerlederek.

Po zakończeniu nie obyło się bez złocistego płynu i ogólnych rozmowach z innymi tak właściwie nie tylko o zawodach. I oczywiście emocji związanych z losowaniem ramy. Mimo, że minęło już troszkę czasu. Pewien jestem że zwycięzca nadal cieszy się jak dziecko ;)

Całość, tak jak na początku pisałem minęła mi tak szybko, że nie zdążyłem zauważyć kiedy pojawiłem się z powrotem w domu. I jeszcze trochę z przeżyć własnych. Nabrałem wielki szacunek do solistów, co jeździli po tej trasie bez przerwy przez 8h. Po 2 pętlach pod rząd na koniec, byłem całkowicie bez sił. Wielki szacunek! I jak kolwiek myślałem że udało mi się przejechać w tym roku trasę bez żadnego lacza, było to optymistyczne założenie…

A chłopakom z Horizon Five powiem jeszcze tylko jedno, do zobaczenia za rok :)

Tagi: wydarzenia, extreme, imprezy | Komentarze (4)

24h na okrągło w Białce Tatrzańskiej



09.09.2008, dorzucił: Robert

Trochę czasu minęło od faktu, ale chyba jednak jestem winny relacji z 24h na okrągło w Białce Tatrzańskiej.
Opis trasy ubiegłorocznej możecie znaleźć już na stronie kilka wpisów wcześniej, chociaż uległa zmianie była bardzo podobna. Początek był ten sam, za to podjazd po stoku prowadził już trawersem aby było łatwiej (a nad tym czy rzeczywiście było można polemizować). Chwila zjazdu po trawie i był najtrudniejszy odcinek na trasie czyli singletrack, który po opadach przed startem stał się bardzo błotnisty. Właśnie tam udało mi się zaliczyć dzwona, co nabawiło mnie małej traumy na ten kawałek trasy. Później strzałki znów pokierowały nas pod górę, znowu po trawie. Notabene rok temu ten odcinek był zjazdem, i w dół był dużo łatwiejszy i przyjemniejszy ;) co pocieszające mniej więcej w jego połowie płynął zimny potoczek, z którego korzystali chyba wszyscy. Po uporaniu się z tym odcinkiem był podjazd, który z innymi w moim życiu miał wspólne to, że było w dół. Kosmiczny slalom w dół po stoku narciarskim był przyjemną odmianą.
Pogoda jak to już na imprezy Horizon Five musiała się popsuć, i z wielkim wyczuciem dramatyzmu burza pojawiła się chwilę przed zmierzchem. Inaczej mówiąc oświetlenie trasy szlag trafił. Deszcz mocno popsuł moje plany z jazdą nocną, i jedno okrążenie daje delikatny niedosyt, zwłaszcza że jazda po górach w nocy to coś absolutnie niesamowitego.
Całą imprezę oceniam najwyżej jak się da, bo atmosfera fantastyczna, trasa tak samo, a o bufecie nawet nie wspomnę ;) czego chcieć więcej?
I tak na zakończenie, wyścigi 24h straszą chyba tylko ilością godzin, bo nawet jadąc w 2 osobowym teamie okazał się do przejechania, z jak sądzę nie najgorszym wynikiem. Szkoda, że tak mało jest takich imprez w Polsce.

Tagi: wydarzenia, imprezy | Komentarze (4)

Virtuous



12.06.2008, dorzucił: Robert

W tym roku, jeżeli o filmy rowerowe chodzi, mówi się najwięcej o The Collective Seasons i F1RST. A pojawiają nam się jeszcze inne ciekawe produkcje. Tym razem napiszę trochę o tym co nagrali Szwajcarzy. Najwyraźniej nie każdy z nich przygotowywał się do Euro 2008 (film nie ma żadnego akcentu piłkarskiego ;) ). Pierwsze co ten film wyróżnia to fakt, że jest chyba pierwszym nagranym w technologii Full High Definition (wśród rowerowych oczywiście).

Niemal wszystkie ujęcia zostały wykonane w rejonie Alta Rezia, alpejskim raju dla wszystkich, którzy gustują we freeridzie, downhillu czy bardzo popularnym ostatnio enduro. W każdym razie sceneria, jak to na Alpy przystało, jest świetna. Jako, że film jest nagrany przez Szwajcarów nie zabrakło nawet krów Milka ;) . Są jeszcze dwie świetne rzeczy, które bardzo przypadły mi do gustu: sposób w jaki pokazano mniejsze i większe dzwony, oraz drop w scenerii nocnej oświetlony na wzór lotniska - naprawdę fantastyczny pomysł.

Może i riderzy nie pochodzą z panteonu światka rowerowego, to pokazują fantastyczną jazdę i co najważniejsze widać, że świetnie się przy tym bawią. Na dodatek całość zaopatrzono w bardzo przyjemną oprawę muzyczną. Zachęcam do obejrzenia trailera (do ściągnięcia na www.ionatefilms.com ), a najlepiej całego filmu.

P.S. Jeśli pokusicie się o płytę, znajdziecie na niej świetne dodatki takie jak relacja z mistrzostw Szwajcarii w DH, realia nagrywania nocnych scen i można zobaczyć pomysłowość Szwajcarów w momencie kiedy zatrzaśniemy w samochodzie kluczyki ;) .

Tagi: extreme, różności | Komentarze (3)

Następne »